Poznaj moją historię - Rękodzieło_pl
Poznaj moją historię

Nie zaczęłam od planu.
Zaczęłam od gumki do mazania.

Zanim powstał system pięciu kanałów, była jedna gumka, scyzoryk i Pinterest otwarty do trzeciej w nocy.

Pierwsze pieczątki Ewy

Zanim była pieczątka, była biżuteria

Wszystko zaczęło się od Pinterestu. Przeglądałam tam różne DIY i testowałam je jedno po drugim, dla samej przyjemności robienia czegoś rękami. Zaczęłam od ręcznie robionej biżuterii - to dla niej otworzyłam swój pierwszy sklep na Etsy.

Nie sprzedałam tam ani jednej sztuki.

W międzyczasie zobaczyłam na Pintereście coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam - ktoś robił pieczątki z gumek do mazania. Zrobiłam swoją pierwszą. Bardzo szybko przestałam robić biżuterię, bo zakochałam się w pieczątkach. Swoją twórczość pokazywałam na Facebooku, na Flickrze i na blogu, który wtedy prowadziłam - są tam zdjęcia zarówno pierwszej biżuterii, jak i pierwszych stempli.

Etsy, o którym wcześniej nie słyszałam

Na tym samym sklepie na Etsy, który wcześniej nie sprzedał ani jednej sztuki biżuterii, zaczęłam budować sprzedaż pieczątek. Zanim jeszcze postawiłam własną stronę, to właśnie tam pojawiły się moje pierwsze sprzedaże stempli.

Z czasem rozkręciłam to na tyle, że miałam regularne, przewidywalne przychody z Etsy - bez własnej strony, bez zespołu, bez reklam.

Sklep Ewy na Etsy

Trzecie dziecko i koniec etatu

W 2016 roku miałam zostać mamą trzeciego dziecka. Wiedziałam wtedy jedno: nie chcę wracać na etat. Nie chcę oddawać dziecka opiekunce, żeby samej wracać zmęczona z pracy. Chciałam być bardziej mamą niż pracownicą Biedronki.

Postanowiłam więc zrobić z moich pieczątek pracę na pełny etat. Postawiłam sobie konkretny cel: 3000 zł miesięcznie ze stempli. To było wtedy więcej, niż zarabiałam na etacie. Było moim marzeniem.

Powiedziałam sobie, że zrobię wszystko, żeby to wypracować. I to zrobiłam.

Jak zaczęłam uczyć

Zaczęłam dzielić się tym, czego się nauczyłam, na Instagramie - na koncie @rekodzielo_pl, które prowadzę do dziś. Na początku tłumaczyłam innym dziewczynom, co robić, i pokazywałam efekty - wszystko na grafikach, bez pokazywania twarzy.

Dopiero po latach, w 2018 roku, zaczęłam mówić do kamery i tworzyć pierwsze kursy. Do dziś działam sama, bez asystentki, prowadząc równolegle dwie marki - stemplową i tę, w której uczę innych.

Dlaczego pokazuję też trudne momenty

Chcę pokazywać blaski i cienie pracy z domu, na swoim, jako przedsiębiorczyni - nie tylko efekty końcowe. Bo chcę udowodnić, że się da. Że wszystko jest możliwe nawet przy niewielkim budżecie i że nie trzeba mieć wiele, żeby wystartować i zacząć zarabiać na swojej pracy.

Dla kogo to robię

Dla kobiet bez własnych dochodów

Które są uzależnione finansowo od partnera i mają ograniczone możliwości zarabiania. Rękodzieło to dla nich otwiera.

Dla kobiet z biznesem

Które już sprzedają, ale szukają sposobu na dywersyfikację i dodatkowe źródło przychodu.

Dla kobiet, które chcą stabilności

Które potrzebują ustabilizować przychody w swoim biznesie i być postrzegane jako solidna, rozpoznawalna marka.

Czego uczę dziś

Uczę, jak samodzielnie ogarniać biznes rękodzielniczy - taki, który stoi na stabilnej podstawie i nie jest zależny od algorytmów. Marki i produkty, które trafiają do wyników wyszukiwania największych wyszukiwarek i sztucznej inteligencji.

Bo klienci szukają i kupują właśnie tam - w wyszukiwarkach i w AI. Nie na Instagramie. I nie kupią tego, czego nie znajdą.

Gotowa zacząć?

Sprawdź, od czego zacząć budowanie swojego systemu sprzedaży - krok po kroku, bez zgadywania.

Zacznij tutaj