Meta zmienia regulamin. Nie usuwaj linku do swojej strony – zrób to zamiast tego
Ewa Szczepańska
Ostatnio w mediach społecznościowych znowu wrze. Powód? Aktualizacja regulaminu Meta i obawy, że boty tej firmy będą skanować nasze sklepy i strony internetowe, a znalezione tam treści posłużą do trenowania sztucznej inteligencji.
W grupach i komentarzach widzę ten sam schemat. Część rękodzielniczek wycofuje link do strony z Instagrama. Część przełącza konto z biznesowego na prywatne. Ktoś pisze: “Po co mi ta strona, skoro i tak wszystko nam zabiorą?”. A ktoś inny rozważa, czy nie zamknąć sklepu i zostać tylko przy targach.
Zanim zrobisz którąś z tych rzeczy – przeczytaj ten tekst do końca. Są dwa powody.
Po pierwsze: twoja strona nie jest problemem. Po drugie: to, co możesz zrobić zamiast panikować, zajmuje pięć minut. Ale uwaga – jeśli zrobisz to źle, link z Instagrama przestanie otwierać Twoją stronę. I właśnie to dzieje się teraz u kilku osób.

Co się właściwie dzieje
Nie będę Ci tu streszczać każdego zapisu regulaminu. Takie dokumenty zmieniają się często, a przy tym temacie bardzo łatwo o nieścisłości, więc jeśli chcesz znać dokładną treść, sprawdź ją u źródła.
Ważniejsze jest coś innego. Nawet jeśli któryś zapis Ci się nie podoba, to nie znaczy, że jesteś bezbronna. Platforma może zmieniać swoje zasady. Ale to Ty decydujesz, kto wchodzi na Twój serwer.
Social media to wypożyczony teren
To zdanie powtarzam od lat i przy każdej takiej burzy wraca jak bumerang.
- Meta, TikTok czy Pinterest zmieniają reguły gry, kiedy chcą, bo to ich aplikacje.
- Twoja strona i lista mailingowa to jedyne miejsca w sieci, które naprawdę należą do Ciebie.
Pomysł “zamknę stronę i zostanę przy targach” to oddawanie walki walkowerem. Strona internetowa jest Twoim centrum dowodzenia. Instagram i Pinterest prowadzą do niej ludzi – a nie odwrotnie. Jeśli z niej zrezygnujesz z powodu zmiany regulaminu cudzej platformy, oddasz to, co budowałaś latami, za nic.
Co możesz zrobić zamiast panikować
Każda strona ma plik o nazwie robots.txt. Wyobraź go sobie jako tabliczkę na drzwiach: mówi robotom, dokąd im wolno wejść, a dokąd nie.
Możesz w nim napisać coś takiego: “Zostawiam link do mojej strony na Instagramie, ale jednemu konkretnemu botowi Meta mówię – nie pobieraj moich treści pod kątem AI”.
Ten bot nazywa się Meta-ExternalAgent. Wystarczą dwie linijki.
Uczciwie o ograniczeniach: robots.txt to prośba, a nie zamek. Firmy, które deklarują, że go respektują, będą się do niego stosować. To dobry pierwszy krok i bardzo prosty, ale nie gwarancja absolutnej ochrony. Nie obiecuję Ci, że po dopisaniu tych linijek nikt i nic nigdy nie przeczyta Twojej strony.
Kod, który wklejasz
Dopisz do pliku robots.txt dokładnie to:
User-agent: Meta-ExternalAgent
Disallow: /
Wklej to dokładnie tak, jak wyżej: bez dodatkowych znaków, bez cudzysłowów, bez spacji w nazwie bota. Jeśli w pliku są już inne reguły, zostaw pustą linię przed tymi dwiema.
Jak dodać kod: Menedżer Plików na hostingu
Najpewniejsza droga to Menedżer Plików w panelu Twojego hostingu. Nagrałam z tego krótką instrukcję – zobacz, jak to zrobić na moim nagraniu: https://youtu.be/KeApDeWm5pY
A tu kroki w punktach, jeśli wolisz mieć je pod ręką:
- Zaloguj się do panelu swojego hostingu (np. LH.pl, Cyberfolks, cPanel, DirectAdmin).
- Otwórz Menedżer Plików (czasem nazywa się File Manager albo Zarządzanie plikami).
- Przejdź do głównego folderu swojej strony. Zwykle to public_html albo folder o nazwie Twojej domeny. Zobaczysz tam inne pliki i foldery WordPressa, m.in. wp-content, wp-includes i wp-config.php.
- Znajdź plik robots.txt. Jeśli już istnieje, kliknij go prawym przyciskiem myszy i wybierz Edytuj. Jeśli go nie ma, kliknij Utwórz plik, nazwij go dokładnie robots.txt i otwórz.
- Dopisz kod na końcu pliku.
- Zapisz zmiany.
Jeśli plik robots.txt leży fizycznie w folderze strony, to on ma pierwszeństwo przed edytorem w niektórych wtyczkach SEO. Dlatego edytuj ten, który faktycznie tam jest.

Najczęstsze błędy, czyli jak zablokować własne linki
Tu jest sedno całej sprawy. Część twórczyń wkleja nieodpowiedni kod i skutek jest taki: klikasz link z Instagrama, a zamiast strony widzisz błąd. System nie może jej odczytać. Klientka klika i nic. Sprzedaż stoi, a Ty nie wiesz dlaczego.
Tak wygląda różnica.
Błąd numer jeden – blokada dla wszystkich:
User-agent: *
Disallow: /
To zamyka stronę przed każdym robotem, także tym, który robi miniaturki linków. Do tego Google przestaje Cię widzieć, a to jest już bardzo kosztowny błąd.
Błąd numer dwa – blokada podglądu linków:
User-agent: facebookexternalhit
Disallow: /
Bot facebookexternalhit odpowiada za ładny podgląd linku na Facebooku i Instagramie: miniaturkę, tytuł i opis. Jeśli go zablokujesz, link wygląda pusto albo wcale nie działa.
Poprawnie – blokada tylko bota AI:
User-agent: Meta-ExternalAgent
Disallow: /
Jeszcze jedna rzecz. Jeśli używasz Cloudflare albo wtyczki zabezpieczającej, sprawdź w jej ustawieniach, czy nie blokuje botów Meta na własną rękę. To też się zdarza.
Checklista przed zapisaniem
- nazwa bota jest napisana dokładnie: Meta-ExternalAgent
- pod spodem, w osobnej linijce, jest Disallow: /
- kod jest dopisany do pliku robots.txt, a nie wklejony jako treść strony czy wpisu
- nigdzie nie ma User-agent: * razem z Disallow: /
- Cloudflare i wtyczki zabezpieczające nie blokują botów Meta w swoich ustawieniach
Jak sprawdzić, czy działa
To zajmuje dwie minuty i warto to zrobić od razu.
- Wpisz w przeglądarce adres twojadomena.pl/robots.txt. Jeśli widzisz tekst z dopisanymi linijkami, plik zapisał się poprawnie.
- Wrzuć link do swojej strony w relacji na Instagramie albo wklej go w Narzędziu do debugowania udostępniania Facebooka (Sharing Debugger). Sprawdź, czy podgląd się wyświetla i czy link się otwiera.
Jeśli coś nie działa, wróć do sekcji z błędami i porównaj swój plik z poprawnym kodem. Zwykle winna jest jedna literówka albo linijka z gwiazdką.
Co dalej: strona, która pracuje na Ciebie
Skoro już wiesz, że Twoja strona zostaje, warto sprawić, żeby pracowała mocniej. Zbudowałam dwie wtyczki do WordPressa dla rękodzielniczek. Są płatne i zupełnie opcjonalne – kod z tego artykułu chroni Cię bez nich. Wtyczki mają angielski interfejs.
Shop Journey Tracker. Sprowadzasz ludzi na stronę z Instagrama i Pinteresta. Ta wtyczka pomaga zobaczyć, co dzieje się dalej: jak odwiedzający poruszają się po sklepie i co zostawiają w koszykach. Dzięki temu przestajesz zgadywać, dlaczego ktoś nie kupuje. Zobacz Shop Journey Tracker
Alt Text AI. Właśnie dopilnowałaś, żeby Google nadal widział Twoją stronę. Ta wtyczka pomaga mu zrozumieć Twoje zdjęcia: automatycznie uzupełnia tekst alternatywny, tytuł i opis obrazków, zarówno tych, które już masz, jak i każdego nowego. Teksty są pisane tak, jak szukają klienci, a nie jak robot opisujący fotografię. Zobacz Alt Text AI
Podsumowanie
Platformy będą zmieniać swoje zasady. Dziś Meta, jutro ktoś inny. Nie masz wpływu na ich regulaminy, ale masz wpływ na swoją stronę.
- Nie usuwaj linku ze strony z profilu i nie zamykaj sklepu pod wpływem emocji.
- Dopisz do robots.txt dwie linijki i sprawdź, czy działają.
- Nie blokuj wszystkich robotów i nie blokuj podglądu linków.
- Buduj to, co jest Twoje: stronę i listę mailingową.
Social media to wypożyczony teren. Strona to Twój dom. Zamiast uciekać, wzmocnij to, co naprawdę jest Twoje.
I pamiętaj: samo się nie zrobi!