Czy AI właśnie zwiększyło wartość Twojej marki?
Kocham AI i możliwości jakie daje. Jak usprawnia i przyspiesza pracę na wielu płaszczyznach.
Nie lubię AI za to, że korzysta z cudzej twórczości.
Bo czym innym jest wiedzą, a czym innym podanie na tacy gotowego artykułu, obrazka czy informacji, pobranych od konkretnego autora. Którego AI nie oznacza.
Wszystko ma swoje dobre i złe strony i trzeba mieć oczy szeroko otwarte.
Ale wiesz jaki jest trend? IM więcej AI, tym droższe staje się to, co ludzkie
Wyobraź sobie, że w 2026 roku luksusem nie jest już smart.
Luksusem jest zrobione przez człowieka. I ten trend, będzie dojrzewał przez kolejne lata.
Nie szybciej.
Nie taniej.
Nie bardziej efektywnie.
Tylko: ręcznie.
Rynek jest zalany:
treściami pisanymi przez AI,
grafikami generowanymi w sekundę,
produktami projektowanymi algorytmicznie,
I właśnie dlatego zaczyna rosnąć trend, który marketerzy nazywają: anti-AI luxury.
Marki coraz częściej podkreślają human made, small batch, no automationc, crafted by hand, imperfect on purpose.
To jest reakcja rynku na przesyt.
Kiedy coś staje się powszechne – przestaje być wartościowe.
Kiedy każdy może wygenerować ładny projekt w 30 sekund –
prawdziwą walutą staje się czas, ważność, niedoskonałość, historia.
To dlatego vinyle wróciły mimo Spotify, książki papierowe żyją mimo Kindle, kawa z kawiarni wygrywa z kapsułkami.
To samo zaczyna dziać się z rękodziełem.
To jest moment naszej przewagi.
Ale tylko pod jednym warunkiem: jeśli przestaniesz sprzedawać produkt.
Bo klientka nie płaci za świecę. Płaci za: akt, że ktoś ją zrobił ręcznie, świadomość procesu,mikroserię, autentyczność.
Jeśli w opisie masz tylko: świeca sojowa, 200 ml, knot bawełniany to brzmisz jak fabryka.
Jeśli masz – każda partia powstaje w 12 egzemplarzach, zalewana ręcznie w małej pracowni, zczynasz sprzedawać luksus przyszłości.
Im więcej AI w marketingu,
tym większa wartość – zdjęć z pracowni, procesu, Twoich rąk, Twojej twarzy, Twoich słów pisanych niedoskonale.
To nie jest walka z technologią.
To jest umiejętne wykorzystanie kontrastu.
Bo luksus 2026 to nie masowość. Tylko dostępność ograniczona przez człowieka.
Za kilka lat AI będzie normą.
Rękodzieło stanie się kontrkulturą.
Pytanie nie brzmi – czy technologia zabierze Ci rynek.
Pytanie brzmi – czy nauczysz się komunikować wartość tego, że jesteś człowiekiem.
I tutaj polecę Ci moje kursy – Myśl jak klient oraz Od sezonowego hitu do całorocznej sprzedaży (kupisz tutaj) W pierwszym pokazuje Ci, jak komunikować ofertę. W drugim, jak tworzyć taką, którą będzie potrzebował klient.
Niech trend AI nie zatrzyma Cię w Twoich działaniach. Niech będzie obecny, wspiera Cię. Bądź z nim oswojona. Działaj i nie zatrzymuj się. Bo Ci, których powstrzyma AI czy wszechobecna chińszczyzna, będą kiedyś żałować.
Ludzie będą zmęczeni i jednym i drugim. I będą potrzebować właśnie naszych produktów.
A jeśli masz ochotę nauczyć się, jak pozycjonować swoje oferty w sztucznej inteligencji, pobierz specjalny pdf, w którym zrobiłam jasny instruktaż.
