Dystrybucja treści na Pinterest

Dystrybucja treści na Pinterest.

Czyli jak zamienić jedną ofertę, albo jeden wpis blogowy, na 4 kanały dotarcia do klientów.

Większość twórców robi jeden wpis i z tego jeden pin. Albo jedną ofertę w sklepie i z tego również jeden pin. A to strategiczny błąd i zaprzepaszczenie szansy na dotarcie do większej grupy osób. Bo jeśli jedno zdjęcie dociera do 10 osób, mając ich 4, jesteś w stanie dotrzeć do 40, a nawet więcej.

Pinterest nie działa jak Google. Tu nie chodzi o jedną dobrą grafikę czy wideo, tylko o testowanie wielu wariantów, aż któryś chwyci- dosłownie i w przenośni. I właśnie ten jeden, pozyska dla Ciebie ruch kilkukrotnie większy, niż każdy inny.

Jeśli chcesz realnie zwiększyć ruch, Twoja strategia pracy powinna założyć, że jeden wpis albo jeden produkt, to minimum kilka punktów wejścia dla różnych użytkowników.

Dlaczego jeden pin to za mało

Każdy użytkownik Pinteresta szuka czegoś innego, używa innych słów ale też, jest na innym etapie potrzeby. Jeden pin trafia w jedną niszę emocji i intencji. A gdzie reszta? Gdzie inne potrzeby? Gdzie inne słowa? Inny sposób wyrażenia?

Dlatego zamiast tworzenia jednego pinu do wpisu czy produktu, powinnaś stworzyć system dystrybucji treści na Pinterest.

Zestaw czterech pinów na Pinterest przedstawiających ten sam produkt (stempel z motywem roślinnym), ale w różnych ujęciach i formatach: zdjęcie produktu, zbliżenie, proces tworzenia oraz wideo. Każdy pin ma inne statystyki wyświetleń i zaangażowania – od bardzo niskich do wysokich – co pokazuje różnice w wynikach dla tej samej oferty.

Na grafice widzisz 4 piny jednego tylko produktu. Mam ich dużo więcej dla tego stempla. Każdy pin jest jak reklama mojej pieczątki. I ja od zawsze tak traktuję Pinterest. Miejsce reklamy, Jeden pin to jedna reklama. Darmowa. Dlaczego więc się powstrzymywać?

Zauważ, że jeden pin ma prawie zerowe statystyki, inny większe. To jest właśnie efekt wyszukiwań ludzi. Bo oni szukają różnymi słowami. Inaczej wyrażają potrzebę. A więc i każda reklama w postaci pina, będzie działać inaczej. Im więcej takich pinów utworzysz, tym większe będziesz mieć zasięgi. Pozyskasz je z różnych miejsc, które będą pracować równolegle.

Zamiana jednego wpisu w wiele pinów

To jest moment, w którym zaczyna się skalowanie Twoich działóań.

1. Różne nagłówki (czyli różne wejścia do tej samej treści)

Ten sam wpis może odpowiadać na różne potrzeby – Twoim zadaniem jest je nazwać.

Przykład wpisu: o sprzedaży rękodzieła

Możliwe nagłówki pinów:

  • Pusta ściana w salonie? Zobacz, co możesz z nią zrobić. –To przyciąga osoby, które czują, że ich wnętrzu czegoś brakuje.
  • Makrama, która odmieni Twoje wnętrze w kilka minut. – Pokazuje szybki efekt i prostą zmianę
  • Naturalne dekoracje ścienne, które tworzą przytulny klimat. – Buduje emocję i wizję pięknego wnętrza
  • Jak dobrać makramę do stylu boho i skandynawskiego? – Pomaga podjąć decyzję zakupową
  • Jedna makrama, która zmienia cały klimat pokoju. – Krótkie, konkretne, bardzo klikalne

Co tu warto zauważyć

Każdy z tych przykładów:

  • prowadzi do tego samego wpisu blogowego
  • pokazuje tę samą makramę
  • trafia do innej potrzeby odbiorcy

I dokładnie o to chodzi:
nie tworzysz więcej treści – tworzysz więcej wejść do tej samej treści. To jest moment, w którym Pinterest zaczyna realnie sprowadzać ruch.

2. Różne grafiki (bo ludzie kupują oczami)

Pinterest to wyszukiwarka wizualna. Twoja treść konkuruje obrazem, nie tylko tekstem.

Z jednego wpisu stwórz:

  • wersję minimalistyczną
  • wersję bardziej bogatą w różne elementy
  • wersję z Twoim zdjęciem
  • wersję typograficzną (sam tekst)
  • wersję „Pinterestową” (np. styl checklisty)

To test: co zatrzymuje scrollowanie? A ty tworząc różne grafiki przekonasz się, które tak naprawdę zatrzymują odbiorców na Twoich pinach.

3. Różne kąty.

To tutaj dzieje się magia, bo ten sam wpis możesz pokazać jako:

  • problem
  • rozwiązanie
  • inspirację
  • edukację
  • szybki tip

Przykład: makrama jako produkt

Masz jeden wpis, np.:
„Jak sprzedawać ręcznie robioną makramę”

I teraz pokazujesz makramę do sprzedaży w różnych kątach:

1. Problem (perspektywa klienta lub twórczyni)

  • Nie możesz znaleźć idealnej dekoracji ściany?
  • Twoja ściana nadal wygląda pusto i nijako?

Tu makrama staje się odpowiedzią na konkretny problem wnętrza.

2. Rozwiązanie

  • Makrama, która odmieni Twoje wnętrze w 5 minut
  • Prosty sposób, żeby dodać przytulności do domu – makrama

Produkt jako szybkie i łatwe rozwiązanie.

3. Inspiracja

  • Zobacz, jak makrama zmienia charakter wnętrza
  • Naturalne dekoracje, które ocieplają przestrzeń

Tu sprzedajesz klimat, nie produkt.

4. Edukacja

  • Dlaczego makrama to jeden z najmodniejszych dodatków do wnętrz?
  • Jak dobrać makramę do stylu boho / skandynawskiego?

Pomagasz klientowi podjąć decyzję zakupową.

5. Szybki tip

  • Mała makrama = duża zmiana we wnętrzu
  • Dodaj teksturę do ściany – zobacz jak

Krótko, konkretnie, wizualnie.

To nadal może prowadzić do tego samego wpisu blogowego.

Ale jedna osoba kliknie, bo ma pustą ścianę, druga, bo szuka inspiracji, a trzecia, bo chce coś zmienić w domu.

A Ty sprzedajesz tę samą makramę przez różne wejścia do tej samej potrzeby.

Jak z jednego wpisu zrobić 5 źródeł ruchu?

  1. Weź jeden wpis blogowy
  2. Wypisz 5 różnych problemów, które rozwiązuje
  3. Do każdego problemu stwórz:
    • nowy nagłówek
    • nową grafikę
    • inny kąt komunikacji
  4. Opublikuj je w odstępach czasu, nie od razu. Np. jeden dziś, drugi za trzy dni.
  5. Obserwuj, który łapie zasięg

Ten jeden, który zadziała możesz dalej multiplikować, czyli tworzyć kolejne warianty. Bo jak coś działa- skalujemy to.

Co to daje w praktyce?

Zamiast:

  • 1 pin = 1 szansa

Masz:

  • 5 pinów = 5 szans
  • 5 różnych wejść do treści
  • 5 testów tego, co działa

A Pinterest lubi świeżość i różnorodność ,więc zwiększasz zasięg bez tworzenia nowych treści.

Pinterest to nie konkurs piękności. Bo piękno ma dla każdego inny wymiar.

Największy błąd, który ja widzę

Twórcy skupiają się na ładnej grafice i idealnym pinie.

A powinni na ilości treści, różnorodności komunikacji i dopasowaniu do intencji użytkownika.

Pinterest to nie konkurs piękności. Bo piękno ma dla każdego inny wymiar. I całkiem nie za ładne zdjęcie, często bardziej się spodoba niż to, zrobione dla Ciebie przez profesjonalistę.

Podsumowanie

Jeden wpis blogowy czy jeden produkt to nie jest jedna treść, a zestaw możliwości komunikacyjnych. Organicznych reklam!

Jeśli wykorzystasz:

  • różne nagłówki,
  • różne grafiki,
  • różne kąty,

zamieniasz jeden artykuł w maszynę do generowania ruchu. Darmową maszynę, podkreślam.

A na koniec zobacz, dla tego jednego artykułu stworzyłam 4 piny.

Zainspiruj się!

Podobne wpisy

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz się do newslettera!