Prowizje na Etsy to Twoja inwetycja

Wielu rękodzielników waha się przed wejściem na Etsy w obawie przed prowizjami. I wiele osób, które już są na Etsy, które niewłaściwie wyceniły swoje produkty, kiedy dochodzi do tej transakcji sprzedaży, narzeka na to właśnie, że mogliby zarobić tyle, ale tutaj ta prowizja, że mogli zyskać tyle, ale Etsy im zabrało aż tyle. Zabrało oczywiście w cudzysłowie, jako że wchodząc na platformę Etsy, wyrażasz zgodę na to, że będziesz opłacać prowizje należne dla Etsy.

I dzisiaj chciałam przekonać Cię do tego właśnie, że warto jest odpuścić takie myślenie, warto jest pozbyć się tych ograniczeń, które mogą sprawić, że nie wykorzystasz w pełni potencjału, jakie daje Ci dzisiaj Internet, dostęp do platformy Etsy, a przez to dostęp do klientów z całego świata. I dzisiaj może Ci się wydawać, że prowizje, jakie Etsy pobiera od różnych działań na platformie, są dla Ciebie obciążeniem.

Kiedy masz sklep na Etsy, płacisz 20 centów za wystawienie każdej oferty co 4 miesiące, płacisz również 6,5% prowizji od sprzedaży, od całości, całej kwoty zamówienia. I jest też dodatkowa opłata za przetwarzanie płatności, to jest 4%, plus coś około ponad złotówkę. Plus oczywiście, jeśli się zdecydujesz na reklamę czy off-site ads, te opłaty rosną. I często te obawy przed tymi prowizjami wynikają z tego, że zdajesz sobie sprawę jako twórcę, jako osoba budująca markę, że przecież spokojnie możesz sprzedawać na Instagramie za darmo. Bo Instagram nie pobiera od Ciebie tej prowizji. Nie zdając sobie sprawy z tego, jak duże korzyści daje Ci Etsy, a których nie masz na przykład na Instagramie czy w innych mediach społecznościowych.

I teraz chciałam Ci powiedzieć, że kiedy wchodzisz na Etsy, masz tam bazę klientów, masz tam dostęp do bazy klientów, która dzisiaj wynosi około 97 milionów aktywnych kupujących. I są to osoby, które przychodzą coś kupić do Etsy, które mają zaufanie do tej platformy i one wiedzą, że idąc do Etsy, one znajdą to czego szukają. Weźmy również pod uwagę, że nie wszyscy klienci, nie wszyscy ludzie kupują coś przez Instagram, że na Instagramie jest to utrudnione. Nie każdy sprzedawca ma regulamin, nie ma na Instagramie możliwości, żeby podjąć bramkę płatności. Jeśli chcesz podjąć bramkę płatności, zawsze musisz gdzieś zostawić jakiś link.

Weźmy również pod uwagę, że nawet jeśli masz własną stronę z własnym sklepem, nie wszyscy klienci zagraniczni chętnie przyjdą do Twojego sklepu. Dlatego, że oni wolą pójść do platformy, której ufają, którą znają, którą mają przez lata przetestowaną, sprawdzoną i wiedzą, czego się mogą spodziewać właśnie po sklepach na Etsy.

W związku z czym już tutaj Etsy ma przedwagę nad swoim własnym sklepem. I tutaj właśnie Etsy ma już zaufanie zdobyte przez kupujących. Klienci czują się tu bezpiecznie, wiedzą, że platforma oferuje ochronę zakupów, że mediuje w sporach, że w razie awaryjnej sytuacji są w stanie z kimś o tym porozmawiać.

Nie wiedzą natomiast, co będzie w sytuacji, kiedy np. zaginie zamówienie złożone z Twojej strony, z Twojego sklepu. Nie mają tutaj pewności, czy w pełni zadbasz o ich potrzeby.

Również kiedy sprzedajesz przez Instagram, musisz zbudować to zaufanie wśród klientów, wśród obserwatorów, a to też jest proces, który będzie trwał dość długo. Poza tym Etsy obsługuje, oblicza podatki należne do różnych krajów, do różnych stanów, np. w Stanach Zjednoczonych, co na Twojej stronie internetowej, w Twoim sklepie jest możliwe dzięki specjalnym wtyczkom, ale już na Instagramie ciężko będzie Ci to obliczać.

A biorąc pod uwagę, że wielu klientów po prostu nie kupi na Instagramie, zwłaszcza też, że często na tym Instagramie nie podajemy konkretnej ceny, to tak naprawdę tracisz wielu klientów właśnie przez to, że nie jesteś we właściwym miejscu. Dlatego więc klientka, która znajdzie Twój produkt, będzie szukała Twojego miejsca w sieci, będzie szukała platformy, której ufa, na której będzie w stanie złożyć zamówienie, ale zrezygnuje z zakupu produktu u Ciebie, jeśli np. masz tylko Instagram, bo to właśnie Etsy daje jej gwarancję możliwości reklamacji, daje jej możliwość płatności w taki sposób, w jaki ona chce zapłacić, daje jej po prostu spokój.

Etsy również oferuje Ci wbudowane narzędzia marketingowe. Możesz tutaj skorzystać z reklamy wewnątrz platformy, ale również z reklamy na zewnątrz platformy. Czyli Etsy będzie reklamowała Twoje produkty poza platformą w Google, na Pinterest, na Instagramie, na różnych forach internetowych, wszędzie tam, gdzie potencjalnie mogą być klienci na Twój produkt.

Ponieważ Etsy reklamuje na zewnątrz, tylko i wyłącznie te produkty, które mogą przyciągać klientów, które konwertują, o których wie, że po prostu mogą się sprzedać. Etsy daje Ci również łatwość zarządzania sprzedażą. Masz tutaj gotowe systemy do zarządzania zamówieniami, płatnościami, wysyłką. Masz aplikację, która pozwala Ci w dowolnym momencie przeglądać zamówienia, manewrować nimi.

Masz też Etsy Payment, który automatycznie przetwarza płatności w różnych walutach i są tutaj bramki płatności dla klienta z różnych kategorii. Jest klarna, która oferuje płatności w ratach. Klient może zapłacić kartą, klient może zapłacić przelewem, ale również może zapłacić kartą prezentową. A dla Ciebie jako sprzedawcy to w ogóle nie ma znaczenia, jako że klient płacąc kwotę należną za zamówienie, wpłaca tę kwotę swoją wybraną metodą, natomiast Etsy automatycznie przelewa Tobie środki na konto Etsy Payment. I Ty możesz je wypłacić na swoje konto, nie mając nawet wglądu w to, jaką metodę płatności wybrał klient.

Etsy również pozwala Ci łatwo skalować sprzedaż. Możesz docierać do klientów z całego świata. A w wielu krajach rękodzieło jest bardziej doceniane, częściej poszukiwane niż u nas w Polsce. Klienci ze Stanów Zjednoczonych, Australii, Kanady, Wielkiej Brytanii czy Niemiec są w stanie wydać znacznie więcej na produkty ręcznie robione niż nasi rodacy. W związku z czym zamiast generować niewielkie kwoty możesz zarabiać większe pieniądze.

Etsy robi za Ciebie w zasadzie całą robotę. Przyprowadza Ci klienta, pomaga Ci w transakcji sprzedaży, w realizacji płatności, a Twoim zadaniem jest tylko aktywnie prowadzić sprzedaż w sklepie. Możesz sobie zapraszać ludzi, jest to nawet dobrze widziane przez algorytm Etsy, kiedy sprowadzasz ruch do sklepu z zewnątrz platformy, ale tak naprawdę możesz opierać się tylko na tym, że na Etsy już są klienci. Że nie musisz starać się o bramki płatności, wykupienie reklamy w Google czy na Facebooku. W związku z czym nie musisz aż tak wiele czasu inwestować w to, żeby budować markę poza Etsy, bo jeśli zechcesz, możesz opierać się na ruchu, który Etsy już dla Ciebie generuje.

A to daje Ci dużą oszczędność czasu. Weź też pod uwagę, że za 20 centów Twoja oferta będzie widoczna na platformie przez 4 miesiące. 24 godziny na dobę klienci będą mogli znaleźć właśnie Twój produkt.

A przecież taki post na Instagramie, który stworzysz, jest widoczny ile? Maksymalnie 24 godziny. Jak się bardzo postarasz, Twoja rolka wpadnie w viral, będziesz mieć szansę doczyć do wielu, wielu więcej osób. Ale dobrze wiemy, jak dzisiaj jest na Instagramie, jak niełatwo jest się wybić i pozyskać nowych odbiorców.

I też porównując Etsy do tego Instagrama, wiemy dobrze, że na platformie nie musisz aż tak bardzo wspinać się na wyżyny swojej kreatywności, pokazywać się, wyskakiwać, tworzyć tych wszystkich postów, rolek. Wystarczy, że będziesz publikować to, co już stworzyłaś i pozwolisz temu pracować w algorytmie Etsy.

I te prowizje, te kwoty, które tak bardzo Cię przerażają, to jest inwestycja w Twoją markę, to jest inwestycja w tego klienta, którego byś nie pozyskała na Instagramie czy Facebooku. To jest inwestycja w to, żeby pozyskać to zamówienie. I to nie jest tak, że Etsy Ci zabrało. Etsy pobrało należną prowizję za to, że sprowadziło dla Ciebie klienta, że wygenerowało dla Ciebie te sprzedaż.

I musisz wiedzieć, że prowizje są na każdej platformie. Żadna platforma nie pracuje za darmo. Każda platforma potrzebuje przestrzeni na swoje działania. Miejsce, gdzie pokażesz te zdjęcia, te nagrania wideo, opiszesz te produkty. Miejsce, które będzie pracowało, wyszukiwało, gdzie algorytmy będą łączyć produkty z konkretnymi ludźmi. Miejsce, które będzie rozwijało się, pracowało wciąż nad pozyskiwaniem nowych odbiorców. Tak, żeby nie stało w miejscu, ale wciąż się rozwijało. Więc te prowizje od sprzedaży to jest Twoja inwestycja w to, żeby móc sprzedawać, żeby móc pozyskiwać tych klientów, móc zarabiać pieniądze i też w to, żeby ta platforma rosła w siłę. Żeby ona mogła pozyskiwać tych ludzi, mogła Ciebie reklamować, mogła rozwijać platformę tak, żeby ona przynosiła korzyści finansowe.

Bo samo Etsy jako platforma, jako spółka chce zarabiać pieniądze. Ale to samo Etsy zarabia te pieniądze dzięki nam, sprzedawcom. Więc pracownicy Etsy robią naprawdę ogromnie dużo w tym kierunku, żeby rozwijać tę platformę, żeby rozwijać nasze sprzedaże, bo dzięki tym sprzedażom samo będzie zarabiać. Prawda jest taka, że prowizje jakie inwestujesz w Etsy, prowizje jakie po prostu opłacasz od transakcji, to jest dowód na to, że Twoje rękodzieło się podoba ludziom. Że to co tworzysz konwertuje, że pozyskujesz klientów.

Jest dowodem na to, że Twój biznes na siebie zarabia. Nie traktuj więc tych prowizji jako czegoś strasznego, jako ogromnej straty. Pomyśl sobie o tym, jaka to jest dla Ciebie inwestycja i szansa, jaka to jest możliwość.

I zamiast myśleć w kategorii strata, mniejszy zysk, myśl o tym w kategorii jak mogę rozwijać swój sklep, żeby mieć więcej takich sprzedaży, żeby móc zostawiać więcej prowizji dla Etsy, ale samej zarabiać na tym więcej. Jeśli prowizje na Etsy Ciebie przerażają, jeśli jesteś właśnie w takiej sytuacji, że każda kwota ujęta z zamówienia jest dla Ciebie przerażeniem, myślisz sobie właśnie w tej kategorii, że oddajesz te pieniądze, że nie chcesz tego, że nie godzisz się z tym, że nie jest to dla Ciebie wygodne. Oznacza to dla Ciebie, że ceny Twoich produktów nie zostały właściwie przeliczone, że te ceny są mocno zaniżone, bo wszystkie prowizje należne dla Etsy powinny być wliczone właśnie w cenę produktu.

Możesz również właśnie dzięki możliwościom jakie masz na Etsy zwiększać średnią wartość zamówienia. Etsy daje właśnie szereg narzędzi, dzięki którym możemy sprawić, że klient zamówi więcej, że zostawi u Ciebie więcej pieniędzy, więc wtedy wzrośnie prowizja dla Etsy, ale wzrośnie również Twój zysk. Weź też pod uwagę proszę, że będąc na innych platformach, do czego ja Ciebie zachęcam, bo ja uważam, że my powinnyśmy dywersyfikować kanały sprzedaży, że w momentach kiedy jest słabo na jednej platformie, my możemy mieć zamówienia z innej platformy, również z własnej strony internetowej, ale każda inna platforma będzie rodziła różnego rodzaju prowizje.

Także własna strona internetowa, sklep, który na niej postawisz, będzie prowokował prowizję od transakcji. Będziesz musiała opłacać hosting raz w roku. Kiedy rozłożysz sobie kwotę hostingu i domeny w ciągu roku, ile płacisz na każde zamówienie, można by to przecież potraktować jako prowizję, bo płacisz za domenę i za ten hosting właśnie po to, żeby generować te zamówienia.

Nic nie ma za darmo. Jeśli Ty chcesz zarabiać, musisz nauczyć się inwestować. Odpuścić te negatywne przekonania i zbudować w sobie takie pozytywne myślenie o tym, że płacę, kiedy sprzedaję. Powinnam być wdzięczna za to, że mam taką możliwość, bo nie każdy taką możliwość ma, nie każdy z niej korzysta.

Ja rozumiem obawy przed prowizjami na Etsy, ale trzymanie się tego schematu, myślenie o tym, że muszę zapłacić, muszę zostawić, muszę oddać etsy jakąś kwotę, ogranicza Twój potencjał, ogranicza rozwój Twojej marki, ogranicza Twoje przychody, bo możesz wygenerować znacznie więcej.

 

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz się do newslettera!